Historia

Początek

Stowarzyszenie Piłki Ręcznej JKS kontynuuje tradycje piłki ręcznej w Jarosławiu, której historia w nadsańskim mieście sięga okresu lat 60-tych. Dokładnie w roku 1969 z inicjatywy trenera Antoniego Wańkowicza taka sekcja powstała w Jarosławskim Klubie Sportowym – jednym z najstarszych klubów sportowych w naszym kraju, założonym w 1909 roku. Drużyna rozpoczęła wówczas rozgrywki w rzeszowskiej klasie A (piąty szczebel ligowy) wygrywając na inaugurację z Polonią w Przemyślu 9:7. W kadrze zespołu były: Maria Kukla, Maria Hudycz, Danuta Gielarowska, Stanisława Doskocz, Małgorzata Skupień, Maria Leśniak, Maria Bundyra, Katarzyna Groch, Danuta Perykasza, Grażyna Sierakowska. Już po roku zespołowi udało się awansować o szczebel wyżej – do klasy okręgowej. Po tym sukcesie kadrę uzupełniły uczennice Szkoły Podstawowej w Szówsku: Weronika Osada, Danuta Rusinek, Maria Kocz, Barbara Lis, Janina Tomas i Maria Kiper. Z końcem sezonu 1970/71 trenera Wańkowicza zastąpiła Jadwiga Uszyńska (pełniła funkcję grającej trenerki), którą wspomagał January Pałys. W 1973 roku jarosławskie szczypiornistki awansowały do III ligi i grały w niej przez kolejnych 5 sezonów. W sezonie 1976/77, w którym czołowymi zawodniczkami drużyny były: Maria Kiper, Weronika Kiper, Maria Bodnar, Barbara Wieczorkiewicz i Marzena Rączka, zespół uplasował się na IV miejscu. W kolejnym roku odniósł komplet zwycięstw, wyprzedzając drugą w tabeli Resovię Rzeszów aż o 8 punktów i wywalczył pierwszy w historii awans do II ligi. Jego autorkami były: Weronika Osada, Alina Socha, Bożena Rubin, Maria Bodnar, Maria Kiper, Weronika Kiper, Alina Buczkowska, Barbara Wieczorkiewicz, Ewa Jurasińska, Marzena Rączka (która otrzymała powołanie do juniorskiej reprezentacji Polski), Elżbieta Onuca, Elżbieta Uszyńska, Genowefa Płocica, Stanisława Pachołek, Maria Kocz, Janina Tomas, Danuta Rusinek, Maria Pryma, Zofia Mazurek i Ewa Bartoszek. Trenerem zespołu był January Pałys.

Sezon 1977/78 - pierwszy w historii awans jarosławianek do II ligi klasa międzywojewódzka (III liga) - grupa krakowsko-lubelska)

1. JKS Jarosław 20 449:226 40
2. Resovia Rzeszów 20 348:235 32
3. MKS Bochnia 20 311:241 30
4. AZS Lublin 20 310:277 26
5. PM Tarnów 20 340:302 23
6. Cracovia II Kraków 20 237:242 19
7. Budowlani Lublin 20 240:257 17
8. AZS II Kraków 20 253:286 15
9. Padwa Zamość 20 249:342 11
10. LZS Nawojowa 20 209:360 6
11. Orlęta Łuków 20 168:340 1

Jarosławianki na tym szczeblu rozgrywek występowały do roku 1982, wtedy spadły do III ligi, ale już w kolejnym sezonie były blisko powrotu w drugoligowe szranki.  Szczypiornistki JKS, nadal prowadzone przez Wiesława Sabaja, zakończyły wprawdzie III-ligowe zmagania na drugim miejscu w tabeli, 4 punkty za zwycięzcą – MKS PM Tarnów – jednak ze względu na wycofanie się z II ligi drużyny MKS Bochnia, a o zwolnione miejsce zorganizowano turniej barażowy w Tarnowie z udziałem wicemistrzów poszczególnych grup III ligi. O zwycięstwie w zadecydował bilans bramkowy. Niestety przewagą zaledwie 3 goli nad zespołem jarosławskim awans do II ligi wywalczyły szczypiornistki Budowlanych. Również rok później, po zdobyciu mistrzostwa klasy międzyokręgowej, nasz zespół przystąpił do turnieju barażowego o drugoligowe przepustki, lecz niestety, zajął w nim dopiero piątą pozycję (awans wywalczyły cztery drużyny). Już po zakończeniu rozgrywek okazało się, że z rywalizacji na zapleczu ekstraklasy zrezygnowała Unia Tarnów. W barażowym dwumeczu granym w Tarnowie ze spadkowiczem z II ligi, AZS-em AWF Kraków, lepsze okazały się krakowianki, którym w awansie pomogły dwie byłe zawodniczki z Jarosławia – Alina Socha i Barbara Wieczorkiewicz. Blisko awansu zespół był też w sezonie 1984/85, ale zajął ostatecznie drugie miejsce. Do II ligi jarosławska drużyna wróciła więc dopiero po czterech latach przerwy w sezonie 1985/86. W zespole Wiesława Sabaja grały wówczas: bramkarki Małgorzata Powęska i Mariola Zarzyka ora Maria Kędzior, Maria Kiper-Oczakowska, Weronika Kiper-Juźwikowska, Barbara Wieczorkiewicz, Zofia Mazurek, Małgorzata Zarzycka, Danuta Rabij, Anna Piekarz-Bury, Bogumiła Bugara, Małgorzata Pajor i Monika Wilusz. Zespół w II lidze rywalizował do roku 1991. W sezonie 1990/91 nowym trenerem drużyny został Ukrainiec Anatolij Glebow z Impulsu Lwów, wraz z nim do zespołu dołączyły trzy piłkarki: Swietłana Kriworuczko, Tatiana Siczkowa i Galina Kowalenko. Pod wodzą Glebowa szczypiornistki z Jarosławia odniosły kolejny historyczny sukces – awans do ekstraklasy.  Jego autorkami były: bramkarki – Elżbieta Szuba i Renata Latocha, zawodniczki z pola – Anna Bury, Małgorzata Zarzycka, Anna Majgier, Galina Kowalenko, Dorota Szpytma, Renata Ciuła, Małgorzata Wielgus, Swietłana Kriworuczko, Jadwiga Jarosz, Agnieszka Sykała, Tatiana Siczkowa, Monika Kmiotek, Barbara Bosak, Jolanta Drapała i Maria Kędzior.

Sezon 1990/91 II liga (grupa B) - pierwszy w historii awans do I ligi (obecnie ekstraklasa)

1. JKS Jarosław 28 771:590 47
2. AZS Katowice 28 701:554 42
3. AZS Warszawa 28 690:607 40
4. Beskid Nowy Sącz 28 715:669 34
5. Budowlani Kielce 28 671:720 18
6. AZS Kraków 28 576:581 17
7. MKS Lublin 28 628:711 15
8. PM Tarnów 28 611:816 6

W ekstraklasie zespół prowadził najpierw trener Glebow, a później Józef Cebularz. Niestety piłkarkom z Jarosławia nie udało się utrzymać i po roku gry wśród „elity” znowu znalazły się w II lidze. W zespole grały: bramkarki Mariola Dratwa, Elżbieta Szuba. Zawodniczki z pola: Anna Bury, Renata Ciuła, Regina Fiałek, Wioletta Gilarska, Jadwiga Jarosz, Maria Kędzior, Monika Kmiotek, Galina Kowalenko, Swietłana Kriworuczko, Justyna Kukowska, Anna Majgier, Zofia Maluty, Tatiana Siczkowa, Agnieszka Sykała, Dorota Szpytma, Małgorzata Wielgus, Małgorzata Zarzycka. Trenerzy: Anatolij Glebow (w I rundzie), Józef Cebularz (w II rundzie). Niestety, mimo sporych nadziei na rychły powrót w szeregi najlepszych drużyn w Polsce, rzeczywistość okazała się mniej kolorowa. Po słabszym początku sezonu 1992/93 JKS pod wodzą Barbary Wieczorkiewicz zdołał tylko czwartą lokatę. W sezonie 1993/94 trenerem jarosławskiej drużyny ponownie został Józef Cebularz. Szczypiornistki z Jarosławia uplasowały się wówczas na II miejscu w lidze z jednakowym dorobkiem punktowym jak lider AKS Azoty Chorzów, który awansował do ekstraklasy.

Lata 1994-2000

W sezonie 1994/95 piłkarki JKS prowadził znowu ukraiński szkoleniowiec Walerij Matwiejew. Do drużyny dołączyła ponadto jedna z najlepszych bramkarek w historii polskiego szczypiorniaka – Alicja Główczak. W klubie nie ukrywano, że głównym celem jest awans do ekstraklasy, a na potwierdzenie tych planów drużyna odnosiła bardzo efektowne i przekonywujące zwycięstwa (m.in. 28:11 z Gościbią, 35:3 ze Startem Opole, 39:10 z MKS Jastrzębie czy 40:4 ze Skarbkiem Tarnowskie Góry). JKS zakończył I rundę z dwupunktową przewagą nad najgroźniejszym rywalem – AZS Katowice i po raz drugi w historii znalazł się wśród najlepszych drużyn kraju. W międzyczasie nasze piłkarki rywalizowały również w Pucharze Polski, gdzie w ćwierćfinale trafiły na lidera ekstraklasy, Montex Lublin. Po niespodziewanym zwycięstwie w Jarosławiu (30:20), rewanż w Lublinie nasze szczypiornistki musiały rozegrać dzień po spotkaniu ligowym z AZS Katowice. Na nic zdały się protesty, a bliskie sukcesu jarosławianki, utrzymujące przez większą część spotkania rezultat dający im awans, przegrały po gospodarskim sędziowaniu arbitrów różnicą 11 bramek (24:35). Autorkami kolejnego awansu do ekstraklasy były: bramkarki – Mariola Dratwa, Alicja Główczak i Marzanna Ulma, zawodniczki z pola – Małgorzata Dobosz, Tatiana Siczkowa, Irina Awdiejewa, Wanda Wójcik, Anna Bury, Regina Fiałek, Jolanta Kopeć, Wioletta Gilarska, Monika Cholewa, Barbara Bosak, Jadwiga Jarosz-Zbierak, Agnieszka Olesek (oraz grające tylko w I rundzie: Alina Magiera i Monika Kmiotek).

Sezon 1994/95 II liga (grupa B) – drugi w historii awans do I ligi (obecnie ekstraklasy)W sezonie 1995/96 jarosławianki wywalczyły 9 miejsce w ekstraklasie, co dało im utrzymanie w gronie najlepszych

1. JKS Jarosław 18 532:253 35
2. AZS Katowice 18 508:297 31
3. Otmęt Krapkowice 18 460:392 26
4. Cracovia Kraków 18 441:411 22
5. Beskid Nowy Sącz 18 431:385 21
6. Gościbia Sułkowice 18 338:419 15
7. MKS Kraśnik 18 441:490 14
8. MKS Jastrzębie 18 322:413 8
9. Skarbek Tarnowskie Góry 18 420:545 4
10. Start Opole 18 170:352 4

W sezonie 1995/96 jarosławianki wywalczyły 9 miejsce w ekstraklasie, co dało im utrzymanie w gronie najlepszych drużyn w kraju.  W zespole grały wówczas: bramkarki – Mariola Dratwa, Alicja Główczak, zawodniczki z pola: Agnieszka Baran , Anna Bury, Małgorzata Byzdra, Monika Cholewa, Regina Fiałek , Wioletta Gilarska, Jolanta Kopeć, Dagmara Kot, Larysa Polach, Agnieszka Poniewozik, Tatiana Siczkowa, Wanda Wójcik, Jadwiga Jarosz-Zbierak. Trenerem był Walerij Matwiejew, a II trenerem Galina Kowalenko.

Sezon 1995/96 – I liga (obecnie ekstraklasa) I liga – sezon zasadniczy

JKS – Varsovia Warszawa 25:17 (13:11)
Piotrcovia Piotrków Tryb. – JKS 31:21 (15:9)
JKS – Zagłębie Lubin 14:15 (8:5)
Ruch Chorzów – JKS 23:20 (11:13)
AZS Wrocław – JKS 30:22 (15:11)
Karkonosze Jelenia Góra – JKS 21:23 (11:9)
JKS – AZS Gdańsk 18:20 (7:10)
Montex Lublin – JKS 27:22 (16:14)
JKS – AKS Azoty Chorzów 19:22 (7:11)
Start Elbląg – JKS 31:20 (17:9)
JKS – Sośnica Gliwice 19:18 (10:10)

Varsovia Warszawa – JKS 13:22 (6:10)
JKS – Piotrcovia Piotrków Tryb. 17:22 (8:8)
Zagłębie Lubin – JKS 23:21 (13:13)
JKS – Ruch Chorzów 23:15 (11:6)
JKS – AZS Wrocław 17:17 (13:10)
JKS – Karkonosze Jelenia Góra 29:18 (15:6)
JKS – Montex Lublin 25:33 (11:20)
AZS Gdańsk – JKS 28:18 (15:6)
AKS Azoty Chorzów – JKS 22:20 (12:7)
JKS – Start Elbląg 24:26 (15:14)
Sośnica Gliwice – JKS 33:19 (15:7)

 

1. Montex Lublin 22 632:455 40
2. Start Elbląg 22 553:460 35
3. AZS AWF Gdańsk 22 491:411 32
4. Zagłębie Lubin 22 503:479 28
5. AZS AWF Wrocław 22 582:524 25
6. Sośnica Gliwice 22 563:479 24
7. Piotrcovia Piotrków Tryb. 22 503:462 23
8. Ruch Chorzów 22 471:488 19
9. AKS Azoty Chorzów 22 490:502 19
10 JKS Jarosław 22 458:505 13
11. Karkonosze Jelenia Góra 22 464:643 6
12. Varsovia Warszawa 22 364:667 0

Mecze o 9. miejsce

JKS – AKS Azoty Chorzów    25:19 (11:10)
AKS Azoty Chorzów – JKS    26:19 (9:9)

 

Ciekawie zapowiadał się dla jarosławskich kibiców szczypiorniaka sezon 1996/97. W drużynie, której nowym trenerem został Konrad Schneider, szykowały się spore wzmocnienia. Z Montexu Lublin pozyskano Małgorzatę Filip, z Piotrcovii – Martę Cytlau, z AZS Gdańsk – Sylwię Pociechę, z Galiczanki Lwów – Larysę Duchnową, a ze Spartaka Kijów – Swietłanę Mańkową. Powróciły do zespołu również Małgorzata Dobosz i Barbara Bosak. Okres wypożyczenia w Jarosławskim Klubie Sportowym zakończyły: Dagmara Kot (powróciła do Otmętu Krapkowice), Agnieszka Baran i Agnieszka Poniewozik (do Montexu), lecz działaczom udało się zatrzymać w Jarosławiu Małgorzatę Byzdrę. Karierę zakończyła natomiast Anna Bury, a Larysa Polach powróciła na Ukrainę. Wraz z I zespołem trenowały również najbardziej wyróżniające się juniorki klubu: Sabina Hołysz, Mira Pukalska, Katarzyna Nycz, Sylwia Pławuszewska (Strzębała), Katarzyna Jagiełłowicz. Ciekawy skład z wieloma indywidualnościami dawał nadzieję na czołową ósemkę. Te aspiracje już w pierwszej kolejce sprawdził mistrz Polski – MKS Montex Lublin. Drużyna trenera Schneidera prowadziła wyrównany pojedynek przez całe spotkanie, minimalnie przegrywając z lubliniankami 23:25. Prawdziwy dreszczowiec szczypiornistki JKS przygotowały jarosławskim kibicom w pierwszym meczu we własnej hali ze Startem Elbląg. Mecz rozpoczął się od wyniku 3:0 dla gospodyń, lecz do przerwy to piłkarki Startu wyraźnie prowadziły. JKS systematycznie odrabiał straty w II połowie, bo dogonić rywalki w ostatniej minucie, a dzięki znakomitym interwencjom Alicji Główczak – wywalczyć pierwszy punkt w sezonie. W meczu z elbląskim Startem drużynę JKS prowadziła jednak Galina Kowalenko, bowiem Konrad Schneider ostatecznie nie podpisał kontraktu z klubem. W kolejnym spotkaniu opiekę nad jarosławiankami przejął już nowy-stary szkoleniowiec – Józef Cebularz. Rundę zasadniczą nasz zespół zakończył na 4 miejscu i w I rundzie play-off za rywalki miał piłkarki Sośnicy Gliwice. Pierwszy mecz w Gliwicach był prawdziwym dreszczowcem, rozstrzygniętym dopiero w dogrywce na korzyść naszej „siódemki”. Trzy dni później spóźniony przyjazd ekipy Sośnicy spowodował, że spotkanie rozpoczęło się 40 minut później, niż planowano. Zbyt pewne siebie jarosławianki niespodziewanie przegrały 24:27, co doprowadziło do trzeciego, decydującego o awansie pojedynku. Nazajutrz w jarosławskiej hali na boisku rządziły już tylko gospodynie. Dobra gra w obronie i skuteczne kontry przesądziły o pewnym zwycięstwie JKS 25:17 i awansie do najlepszej czwórki żeńskich drużyn piłki ręcznej w Polsce. Rywalem w półfinałowych starciach (tym razem grano do trzech wygranych) był broniący tytułu lubelski Montex. Pierwsze dwa mecze, które rozegrano w Lubinie, pokazały, że na mistrzynie Polski nie ma mocnych. 10 bramek różnicy po I połowie (na dodatek odnowiona kontuzja Siczkowej) i końcowa wysoka przegrana 19:34 w pierwszym pojedynku, uwidoczniły wyraźną różnicę klas obu zespołów. W niedzielnym drugim spotkaniu jarosławianki spisały się nieco lepiej, ale wystarczyło to do zwycięstwa. Mało kto wierzył, że drużynie JKS uda się odrobić straty z Lublina. Tymczasem od samego początku pierwszego meczu w Jarosławiu gospodynie gryzły niemal klepki, co chwilę doganiając, próbujące zwiększyć przewagę, rywalki. Gdy wyglądało na to, iż Montex dopnie wreszcie swego, jarosławianki przechyliły szalę zwycięstwa na swoją korzyść i ponownie, jak w sezonie zasadniczym, pokonały w Jarosławiu mistrzynie Polski różnicą 1 bramki. Czwarty mecz w jarosławskiej hali, był już słabszym widowiskiem, głównie ze względu na sporą ilość fauli. Lublinianki wyciągnęły wnioski z poprzedniego pojedynku i po zasłużonym zwycięstwie 27:21 awansowały do finału. Z porażki nikt jednak w naszym klubie nie rozdzierał szat. Wszak zespołowi pozostały jeszcze pojedynki o brązowe medale z Zagłębiem Lubin. W pierwszym spotkaniu o „brąz” JKS długo nie mógł uzyskać większej przewagi, mimo, iż w zespole z Lubina bramki zdobywały praktycznie tylko dwie szczypiornistki. Ostatecznie świetna dyspozycja Małgorzaty Byzdry (zdobyła 11 goli) pomogła w odniesieniu pierwszego zwycięstwa. Drugi pojedynek był już znacznie bardziej dramatyczny, a rzut karny wykorzystany przez przyjezdne w ostatniej sekundzie podstawowego czasu gry doprowadził do dogrywki, w której po raz drugi w tych play-offach górą były piłkarki z Jarosławia. Stan rywalizacji wynosił 2:0 i tylko jednej wygranej brakowało ekipie Józefa Cebularza do spektakularnego sukcesu. Blisko tego zwycięstwa był JKS już w pierwszym meczu w Lubinie, jednak świetnie dysponowana tego dnia bramkarka rywalek broniła jak w transie, co pomogło Zagłębiu w odniesieniu kontaktowego zwycięstwa. O zdobyciu przez jarosławski klub brązowego medalu przesądziła dogrywka – kolejna już w tym sezonie wygrana przez „siódemkę” JKS. Piłkarki Jarosławskiego Klubu Sportowego zostały trzecią drużyną w Polsce. Sukces, jakiego nikt się przed startem ligi nie spodziewał, był jednak jak najbardziej zasłużony. Naszą drużynę czekały jeszcze decydujące pojedynki o Puchar Polski. W półfinałach rywalkami JKS były piłkarki Piotrcovii Piotrków Trybunalski i choć nasz zespół osiągnął już w tym sezonie ogromny sukces, to nie zamierzał rezygnować z walki. Po zdobyciu skromnej zaliczki u siebie (19:18), jarosławianki pewnie sięgnęły po wygraną w Piotrkowie (31:22), gdzie tylko raz w całym meczu pozwoliły rywalkom na objęcie prowadzenia. W finałowym spotkaniu, które rozegrano w Lublinie, JKS zmierzył się z Montexem. Nie pomogły protesty działaczy dotyczące miejsca rozegrania meczu, który powinien był odbyć się na neutralnym terenie. Piłkarki skupiły się na grze i choć przegrały (25:27), miały z czego się cieszyć. Przede wszystkim z dobrej postawy z faworytem, a także z wywalczenia miejsca w Pucharze Zdobywców Pucharów, bowiem lublinianki, jako mistrzynie Polski, miały wystąpić w Lidze Mistrzyń.
W zespole z Jarosławia grały wówczas: bramkarki – Alicja Główczak, Marzanna Ulma, zawodniczki z pola – Małgorzata Byzdra, Monika Cholewa, Marta Cytlau, Małgorzata Dobosz, Larysa Duchnowa, Regina Fiałek (Hołowaty), Małgorzata Filip, Wioletta Gilarska, Swietłana Mańkowa, Sylwia Pociecha, Tatiana Siczkowa. Trenerem był Józef Cebularz, zaś II trenerem Galina Kowalenko.

Sezon 1996/97 I liga (obecnie ekstraklasa) – sezon zasadniczy

Montex Lublin – JKS 25:23 (11:10)
JKS – Start Elbląg 25:25 (12:17)
AKS Azoty Chorzów – JKS 22:19 (13:6)
JKS – Ruch Chorzów 29:18 (16:8)
AZS Gdańsk – JKS 26:24 (12:12)
JKS – Łącznościowiec Szczecin 25:15 (12:7)
Piotrcovia Piotrków Tryb. – JKS 19:24 (8:12)
JKS – Zagłębie Lubin 33:25 (17:10)
Sośnica Gliwice – JKS 26:28 (13:13)
JKS – Zgoda Ruda Śląska 24:18 (18:6)
AZS Wrocław – JKS 26:26 (16:14)

JKS – Montex Lublin 21:20 (11:8)
Start Elbląg – JKS 25:18 (16:9)
JKS – AKS Azoty Chorzów 23:21 (13:13)
Ruch Chorzów – JKS 20:18 (10:9)
JKS – AZS Gdańsk 28:16 (12:6)
Łącznościowiec Szczecin – JKS 23:27 (11:12)
JKS – Piotrcovia Piotrków Tryb. 18:22 (9:13)
Zagłębie Lubin – JKS 29:25 (14:9)
JKS – Sośnica Gliwice 22:21 (8:13)
Zgoda Ruda Śląska – JKS 21:17 (12:5)
JKS – AZS Wrocław 22:18 (12:9)

 

1. Montex Lublin 22 646:480 40
2. Start Elbląg 22 573:472 33
3. Piotrcovia Piotrków Tryb. 22 508:437 27
4. JKS Jarosław 22 519:481 26
5. Sośnica Gliwice 22 530:489 26
6. Zagłębie Lubin 22 502:535 22
7. AKS Azoty Chorzów 22 471:485 20
8. AZS Gdańsk 22 409:498 16
9. Ruch Chorzów 22 477:502 16
10 AZS Wrocław 22 486:569 15
11. Zgoda Ruda Śląska 22 430:513 12
12. Łącznościowiec Szczecin 22 474:564 11

Play-off – I runda (do 2 zwycięstw)

Sośnica Gliwice – JKS  25:29 (11:13, 25:25)  1-0 dla JKS
JKS – Sośnica Gliwice  24:27 (12:14)  1-1
JKS – Sośnica Gliwice  25:17 (12:5)  2-1 dla JKS

Play-off – półfinały (do 3 zwycięstw)

Montex Lublin – JKS  34:19 (17:7)  1-0 dla Montexu
Montex Lublin – JKS  29:16 (14:7)  2-0 dla Montexu
JKS – Montex Lublin  24:23 (12:14)  2-1 dla Montexu
JKS – Montex Lublin  21:27 (11:15)  3-1 dla Montexu

Play-off – mecze o 3. miejsce (do 3 zwycięstw)

JKS – Zagłębie Lubin  27:22 (13:11)  1-0 dla JKS
JKS – Zagłębie Lubin  28:26 (12:16, 24:24)  2-0 dla JKS
Zagłębie Lubin – JKS  23:18 (11:11)  2-1 dla JKS
Zagłębie Lubin – JKS  25:27 (13:12, 22:22)  3-1 dla JKS

 

Przygotowania do nowego sezonu w ekstraklasie jarosławskich szczypiornistek rozpoczęły się od zmiany na stanowisku trenera. Następcą Józefa Cebularza został Krzysztof Biernacki, przez trzy ostatnie lata pracujący w Piotrcovii. Sezon 1997/98 zapowiadał się na znacznie trudniejszy, bowiem Związek Piłki Ręcznej w Polsce zmienił formułę rozgrywek. Drużyny miały rywalizować w dwumeczach, bez fazy play-off. Oznaczało to po pierwsze, iż na ostateczne miejsce w ligowej tabeli wpływ miał każdy rezultat uzyskany w ciągu roku, a po drugie, że o wynikach dwudniowych konfrontacji w dużej mierze decydowała ławka rezerwowych, która w JKS nie była zbyt szeroka. Jarosławianki w tym okresie czekała również przygoda z europejskimi pucharami. Nasz zespół ligowe rozgrywki rozpoczął od dwóch pewnych zwycięstw nad AZS Gdańsk, a po efektownej grze – pokonał 31:22 również wicemistrzynie Polski z Elbląga. Niestety rewanżowy mecz z drużyną Startu potwierdził, że ciężko będzie wygrywać w tym sezonie po dwa spotkania. Prawdziwą klęską zakończył się natomiast pierwszy wyjazd jarosławianek do Piotrkowa Trybunalskiego, gdzie w zdobyciu choćby punktu nie pomogło nawet 11 goli Małgorzaty Byzdry w drugim pojedynku z byłym klubem trenera Biernackiego. Na początku października 1997 roku „siódemka” JKS udała się w daleką podróż do Turcji, gdzie miała rozegrać dwa spotkania w I rundzie Pucharu Zdobywców Pucharów z zespołem Anadolu Uni Eskisehir (oba mecze rozegrano w Turcji ze względu na wysokie koszty przyjęcia Turczynek w Jarosławiu). Po skromnej porażce 23:24, jarosławianki rozegrały dwa dni później dramatyczny pojedynek, w którym gole zdobyte w końcówce przez Sylwię Pociechę, Małgorzatę Byzdrę i Swietłanę Mańkową pozwoliły „wyciągnąć” wynik z 19:23 na 26:24, dający awans do II rundy rozgrywek. Po tureckim sukcesie, jarosławska „siódemka” zdobyła 3 punkty w meczach z Ruchem Chorzów oraz komplet z beniaminkiem z Gdańska, plasując się przed konfrontacją z mistrzem Polski na piątym miejscu. W Lublinie Montex potwierdził jednak, że ma zdecydowanie najlepszy zespół w kraju. Jarosławianki potrafiły przeciwstawić się rywalkom tylko w drugim meczu, lecz i tak wróciły do domu z dwiema porażkami na koncie. Kolejnym trudnym przeciwnikiem jarosławskiej drużyny był rosyjski KSK Łucz Moskwa, na który zespół Krzysztofa Biernackiego trafił w II rundzie Pucharu Zdobywców Pucharów. Na prośbę rosyjskiego klubu oba spotkania rozegrano w Jarosławiu, lecz mimo to i tak faworytem była „siódemka” gości. W pierwszym meczu nasze dziewczęta prowadziły wyrównany pojedynek do momentu, gdy w 36. minucie kontuzji doznała Alicja Główczak. Rosjanki wygrały 23:15. Nieco lepiej było w rewanżu, w którym rywalki, pomimo zapasu z pierwszego pojedynku, nie zamierzały stosować taryfy ulgowej. Porażka 23:26 zakończyła udział JKS-u w europejskich pucharach, ale ujmy naszemu zespołowi nie przyniosła. Powrót na ligowe parkiety zakończył się wpadką z Zagłębiem Lubin 23:25. Silniejsze rezerwy lubinianek nie pomogły jednak w zainkasowaniu kompletu punktów, bowiem nazajutrz zdecydowanie lepsze były jarosławianki. Połowicznym sukcesem zakończył się również wyjazd do Chorzowa, gdzie szczęśliwie zakończył się dla jarosławskiego klubu rewanżowy mecz z AKS (3 bramki w końcówce przesądziły o zwycięstwie). JKS nadal zajmował piątą pozycję w ligowej stawce, lecz regularnie tracone punkty zwiększały dystans do medalowej strefy. Komplet punktów udało się wreszcie wywalczyć z zamykającą stawkę Cracovią oraz w zaległych meczach z Sośnicą, czym nasze szczypiornistki potwierdziły, iż nie zrezygnowały jeszcze z miejsca na podium. Pechowa porażka w Rudzie Śląskiej spowodowała jednak, że strata do trzeciej Sośnicy wynosiła na półmetku rozgrywek 4 punkty. Po skromnych zwycięstwach nad AZS Gdańsk, JKS wyjechał do Elbląga, gdzie w pojedynku z faworyzowanym Startem „ugrał” 3 punkty. Dramatycznie było również w Gliwicach, gdzie ważyły się losy medalowych szans naszych szczypiornistek. W dwóch ciekawych i zaciętych meczach, lepsze o jedną bramkę okazały się gospodynie (25:24 i 25:25), co zdawało się przesądzać o losach rywalizacji. Okazało się jednak, że jest zbyt wcześnie, aby odbierać jarosławiankom możliwość obrony „brązu” sprzed roku. Zwycięstwa nad Ruchem i Startem Gdańsk oraz potknięcia czołowych drużyn, dawały jeszcze nadzieje nawet na „srebro”. Komplet widzów w jarosławskiej hali liczył również na to, że JKS powtórzy wyniki z poprzedniego sezonu i ogra zespół Montexu. Niepokonane w tym sezonie lublinianki, które kolejny tytuł mistrzowski miały już zapewniony, nie myślały jednak zwalniać tempa i pewnie sięgnęły po kolejne 4 „oczka”, mając nadzieję na zakończenie rozgrywek bez straty punktu (co ostatecznie im się nie udało). Po porażkach 22:25 i 21:32 nasz zespół pechowo zdobył tylko 2 punkty w Lubinie, zaś nadzieję na brązowy medal przedłużyły jeszcze mecze z chorzowskimi „koniczynkami”. Piłkarki Startu Elbląg nie dały się jednak dogonić, więc jarosławski klub musiał zadowolić się czwartą lokatą. W zespole grały:  bramkarki – Alicja Główczak, Marzanna Ulma, Sabina Hołysz (Kubisztal), zawodniczki z pola: Małgorzata Byzdra, Marta Cytlau, Sylwia Pociecha, Katarzyna Nycz, Tatiana Siczkowa, Laryssa Duchnowa, Regina Fiałek (Hołowaty), Małgorzata Dobosz, Swietłana Mańkowa, Mira Pukalska, Katarzyna Jagiełłowicz, Barbara Jadach. Trenerem był Krzysztof Biernacki, a II trenerem: Galina Kowalenko.

Sezon 1998/99 I liga (obecnie ekstraklasa) – Seria A

JKS – Piotrcovia Piotrków Tryb. 26:25 (13:12)  22:26 (9:12)
Montex Lublin – JKS  33:16 (14:12)  29:22 (14:14)
Sośnica Gliwice – JKS  41:24 (24:10)  30:18 (13:11)
Jelfa Jelenia Góra – JKS  25:20 (13:11)  43:23 (20:16)
JKS – Ruch Chorzów  35:23 (14:13)  26:27 (14:13)
Zagłębie Lubin – JKS  29:25 (21:11)  25:16 (16:7)
AKS Chorzów – JKS  19:14 (7:8)  17:21 (10:9)
JKS – Łącznościowiec Szczecin  25:20 (11:7) 29:24 (14:15)
JKS – AZS Gdańsk  24:21 (12:11)  23:21 (13:9)
Zgoda Ruda Śląska – JKS  15:14 (7:5)  26:16 (11:6)
JKS – Start Elbląg  24:22 (11:10)  30:18 (15:6)

JKS – Sośnica Gliwice  25:23 (13:10)  19:21 (9:13)
Piotrcovia Piotrków Tryb. – JKS  35:17 (15:10)  26:22 (11:8)
JKS – Montex Lublin  14:29 (6:15)  28:32 (17:16)
Łącznościowiec Szczecin – JKS  20:23 (7:11)  21:32 (11:11)
JKS – Jelfa Jelenia Góra  25:24 (10:10)  21:24 (9:14)
Ruch Chorzów – JKS  30:23 (16:14)  16:26 (6:10)
JKS – Zagłębie Lubin  23:26 (13:13)  22:29 (13:16)
JKS – AKS Chorzów  22:13 (11:7)  26:22 (12:12)
AZS Gdańsk – JKS  24:17 (12:9)  27:18 (16:9)
JKS – Zgoda Ruda Śląska  17:19 (13:11)  23:17 (10:8)
Start Elbląg – JKS  36:23 (17:11)  35:26 (19:13)

 

1. Montex Lublin 44 1354:978 79
2. Sośnica Gliwice 44 1140:991 62
3. Start Elbląg 44 1157:1028 59
4. Zagłębie Lubin 44 1070:1038 57
5. Piotrcovia Piotrków Tryb. 44 1139:1071 46
6. Jelfa Jelenia Góra 44 1160:1099 43
7. Ruch Chorzów 44 996:1075 40
8. JKS Jarosław 44 985:1108 34
9. Zgoda Ruda Śląska 44 909:1058 30
10 AZS Gdańsk 44 937:1055 29
11. AKS Chorzów 44 951:1116 29
12. Łącznościowiec Szczecin 44 1005:1186 20

W sezonie 1999/2000 z dalszego wspierania klubu zrezygnowała fabryka „San”, swojej dotacji nie zamierzała zwiększać Huta Szkła – czyli dwaj najważniejsi partnerzy drużyny. Ponadto nastąpiły dość znaczące zmiany w kadrze. Do Zagłębia Lubin odeszły: Alicja Główczak i Laryssa Duchnowa, a do AZS Wrocław – Mira Pukalska. W ich miejsce udało się pozyskać: Annę Garwacką (Montex Lublin), bramkarkę Magdalenę Mackiewicz (Jelfa Jelenia Góra), Kingę Gawłowicz i Wiktorię Tiemczenko (Cracovia Kraków). Do składu dołączyły również wychowanki klubu: Edyta Hołysz, Joanna Cholewa, Agata Kłak i Ewelina Ryjoch. Pozostała w klubie także Katarzyna Więcek-Woźniak i Barbara Jadach oraz kuszona przez klub z Jeleniej Góry Małgorzata Byzdra. Kadra była więc liczniejsza niż przed rokiem, ale znacznie mniej doświadczona. Zmianie uległ też system rozgrywek. Zrezygnowano z weekendowych „dwumeczy”, które zastąpiono jednym spotkaniem w każdej kolejce, natomiast po sezonie zasadniczym ligę podzielono na grupę „mistrzowską” (miejsca 1-6) i „spadkową” (7-12). Sezon rozpoczął się od porażki po wyrównanym meczu w Piotrkowie Trybunalskim i remisie w Rudzie Śląskiej. O ile jednak w konfrontacji z Piotrcovią jarosławianki okazały się minimalnie słabsze, o tyle pewne zwycięstwo nad Zgodą zaprzepaściły na własne życzenie. Pierwszym rywalem JKS przed własną widownią było Zagłębie Lubin, któremu w zwycięstwie 27:22 pomogły: Alicja Główczak, Laryssa Duchnowa i Sylwia Pociecha. Na zwycięstwo przyszło poczekać do 4. kolejki, w której jarosławianki pokonały AZS Wrocław (zastąpił wycofany przed sezonem zespół Dora Vis Pol Dzierżoniów), by następnie po prawdziwym thrillerze wygrać 25:24 z Jelfą Jelenia Góra, w którym zwycięską bramkę na 28 sekund przed końcową syreną z rzutu karnego zdobyła Małgorzata Byzdra. Słabe wyniki i dopiero dziewiąte miejsce w tabeli spowodowały zmianę na stanowisku trenera. Józefa Cebularza zastąpił Szwed Ben Amri, dotychczas szkolący w klubie bramkarki. Z kadry z różnych powodów ubyły Małgorzata Dobosz i Marzanna Ulma. W trenerskim debiucie Bena Amriego JKS przegrał w Elblągu, choć gdyby nie słaba skuteczność, to mógł się pokusić nawet o komplet punktów. Niestety zespoły Sośnicy i Montexu były już od naszej „siódemki” o klasę lepsze, co potwierdziły pewnymi i efektownymi zwycięstwami. W Lublinie nie zagrały jednak kolejne zawodniczki: Małgorzata Byzdra, Swietłana Kowalczuk i Anna Garwacka, a na dodatek drużyna przegrała na zakończenie I rundy szósty mecz z rzędu. Zaledwie 5 zdobytych punktów i spadkowe jedenaste miejsce to smutny bilans I połowy sezonu zasadniczego. Światełkiem w tunelu okazał się mecz ze Zgodą. Jarosławianki, już z Małgorzatą Byzdrą i nowym trenerem Januarym Pałysem (powrócił do Jarosławskiego Klubu Sportowego po 7 latach przerwy), wygrały po dramatycznej walce 23:22. Po porażce z walczącym o mistrzostwo Zagłębiem, wszyscy kibice liczyli na pewne zwycięstwo z zamykającym ligową tabelę AZS Wrocław. Przeliczyli się, bowiem w I połowie JKS stopniowo powiększał przewagę, by w ostatnim kwadransie roztrwonić ją po serii szkolnych błędów. Do końca rozgrywek jarosławiankom udało się wygrać już tylko raz – w pojedynku z sąsiadującym w tabeli Startem Gdańsk. W fazie play-off czekało podopieczne Januarego Pałysa bardzo trudne zadanie. Do zespołu dołączyła Edyta Archacka-Dobrzyńska, która w pierwszym meczu „o utrzymanie” zdobyła najwięcej bramek i pomogła drużynie w wywalczeniu bardzo ważnych punktów. Po wygranych ze Zgodą i akademiczkami z Wrocławia jarosławska „siódemka” wreszcie opuściła strefę spadkową, zaś pierwszą część rywalizacji w tej grupie zakończyła zwycięstwem z Ruchem Chorzów 22:12. Rewanże były równie udane dla naszych dziewcząt. Po 4 kolejnych zwycięstwach „siódemka” Jarosławskiego Klubu Sportowego zapewniła sobie utrzymanie w Serii A, zajmując w niej ostatecznie dziesiąte miejsce. Co warto podkreślić, zespół w coraz większym stopniu oparty na młodych zawodniczkach, prowadzony przez jednego z twórców szczypiorniaka w naszym mieście, zdobył najwięcej punktów w grupie „spadkowej”. W zespole grały: bramkarki – Sabina Hołysz, Marzanna Ulma, Magdalena Mackiewicz, Magdalena Krupa, zawodniczki z pola – Małgorzata Byzdra, Marta Cytlau, Kinga Gawłowicz, Katarzyna Nycz, Katarzyna Więcek-Woźniak, Barbara Jadach, Anna Garwacka, Edyta Hołysz, Wiktoria Tiemczenko, Joanna Cholewa, Regina Fiałek (Hołowaty), Małgorzata Dobosz, Swietłana Kowalczuk, Agata Kłak, Ewelina Ryjoch, Edyta Dobrzyńska, Agnieszka Klimczak, Iwona Pełka. Trenerami drużyny byli Józef Cebularz (mecze 1-7), Ben Amri (8-12), January Pałys (13-32).

 

 

Sezon 1999/2000 - ekstraklasa Seria A – sezon zasadniczy

Piotrcovia Piotrków Tryb. – JKS    27:25 (14:12)
Zgoda Ruda Śląska – JKS    23:23 (8:15)
JKS – Zagłębie Lubin 22:27 (11:15)
AZS Wrocław – JKS 23:27 (9:15)
JKS – Jelfa Jelenia Góra 25:24 (14:13)
Start Gdańsk – JKS 25:22 (11:10)
JKS – Ruch Chorzów 14:21 (5:7)
Start Elbląg – JKS 37:31 (20:16)
JKS – Sośnica Gliwice 20:35 (11:17)
Montex Lublin – JKS 46:20 (24:11)
JKS – AZS Gdańsk 16:25 (6:16)

JKS – Piotrcovia Piotrków Tryb. 19:23 (10:10)
JKS – Zgoda Ruda Śląska 23:22 (10:11)
Zagłębie Lubin – JKS 35:27 (17:11)
JKS – AZS Wrocław 22:22 (16:10)
Jelfa Jelenia Góra – JKS 39:17 (20:11)
JKS – Start Gdańsk 25:20 (10:10)
Ruch Chorzów – JKS 29:16 (18:6)
JKS – Start Elbląg 24:27 (12:14)
Sośnica Gliwice – JKS 32:23 (19:11)
JKS – Montex Lublin 26:32 (13:13)
AZS Gdańsk – JKS 25:19 (15:7)

 

1. Montex Lublin 44 749:499 44
2. Zagłębie Lubin 44 592:548 34
3. Piotrcovia Piotrków Tryb. 44 540:543 27
4. Start Elbląg 44 593:544 27
5. Sośnica Gliwice 44 617:528 26
6. AZS Gdańsk 44 496:476 23
7. Jelfa Jelenia Góra 44 590:535 23
8. Ruch Chorzów 44 493:492 19
9. Zgoda Ruda Śląska 44 512:555 15
10 Start Gdańsk 44 525:591 13
11. JKS Jarosław 44 486:619 10
12. AZS Wrocław 44 454:717 3

Seria A – grupa spadkowa
Start Gdańsk – JKS 21:24 (12:9)
Zgoda Ruda Śląska – JKS 24:25 (10:16)
JKS – AZS Wrocław 39:25 (23:9)
Jelfa Jelenia Góra – JKS 33:26 (16:12)
JKS – Ruch Chorzów 22:12 (11:5)

JKS – Start Gdańsk 33:22 (13:9)
JKS – Zgoda Ruda Śląska 27:23 (14:13)
AZS Wrocław – JKS 31:32 (11:15)
JKS – Jelfa Jelenia Góra 30:25 (14:11)
Ruch Chorzów – JKS 31:25 (17:9)

 

7. Jelfa Jelenia Góra 32 878:799 35
8. Ruch Chorzów 32 723:728 29
9. Start Gdańsk 32 809:814 27
10 JKS Jarosław 32 769:866 26
11. Zgoda Ruda Śląska 32 740:791 21
12. AZS Wrocław 32 702:1072 5

Lata 2000-2015

W sezonie 2000/2001 piłkarki ręczne z Jarosławia występowały w ekstraklasie już pod nowym szyldem Stowarzyszenia Piłki Ręcznej „Jarosłavia”, które miało być kołem ratunkowym dla tej sekcji. Jak się później okazało odejście szczypiorniaka z JKS-u nie było najlepszym pomysłem. Nowy klub popadł spore długi i chociaż drużynie udało się zachować ligowy byt, to w kolejnym sezonie 2001/2002 uratować się już nie udało, chociaż taka nadzieja towarzyszyła im do ostatniego meczu. Porażka w Kielcach z Kolporterem, przy jednoczesnym zwycięstwie Ruchu Chorzów nad gdańskimi akademiczkami, okazała się równoznaczna z degradacją. W efekcie po siedmiu latach występów w ekstraklasie, w tym przez pięć sezonów pod szyldem JKS, jarosławska "siódemka", spadła do I ligi. SPR Jaroslavia w 22 meczach zdobyła 9 pkt., zanotowała 4 zwycięstwa, 1 remis i 17 porażek. Zajęła w tabeli 11 pozycję. W zespole grały: Monika Janczak, Edyta Dobrzyńska, Regina Fiałek (Hołowaty), Elwira Klimek, Barbara Jadach, Kinga Gawłowicz, Wioletta Nasiłowska, Ołena Naumenko, Katarzyna Woźniak, Edyta Hołysz,  Diana Flisak,  Ewelina Ryjoch, Agnieszka Kłak i Edyta Pawłowska. Zespół prowadził Jarosław Dobrzyński, a następnie Mirosław Sanecki.

Sezon 2001/2002 - ekstraklasa

Wyniki spotkań: AZS AWF Nata Gdańsk 19:30 i 22:41, EB Start Elbląg 28:33 i 20:28, Vitaralem Jelenia Góra 25:24 i 14:35, Łącznościowcem Szczecin 28:27 i 26:25, Sośnicą Gliwica 26:31 i 21:31, Monteksem Lublin 15:45 i 14:27, Piotrkowią Piotrków Trybunalski 23:27 i 25:32, Zagłębiem Lubin 19:29 i 18:32, Zgodą Ruda Śląska 28:21 i 16:36, Ruchem Chorzów 15:23 i 19:26, Kolporterem Kielce 20:20 i 26:35.

1. Lubella Montex Lublin 22 585-563 40
2. CB Zagłębie  Lubin 22 585-563 37
3. Nata AZS Gdańsk 22 592-540 30
4. Vitaral Jelfa Jelenia Góra 22 585-563 24
5. Sośnica Gliwice 22 617-595 23
6. Kolporter Kielce 22 507-524 23
7. Start Elbląg 22 550-526 23
8. Piotrkowia 22 515-529 21
9. Zgoda Ruda Śląska 22 477-514 15
10 Ruch Chorzów 22 464-552 11
11. Jaroslavia 22 467-658 9
12. Łącznościowiec Szczecin 22 513-600 8

Niestety, po spadku z ekstraklasy zespół został wycofany z rozgrywek seniorskich. Młodzieżowe drużyny pozostające jeszcze w strukturach JKS-u Jarosław przeszły pod szyld nowopowstałego stowarzyszenia – klubu: KS„7”, który powstał w 2003 roku. Tak zbudowana drużyna seniorska wystartowała w II lidze. W sezonie 2009/2010 awansowała na zaplecze ekstraklasy - do I ligi i rywalizowała w niej przez dwa lata, niestety potem ze względów finansowych nie przystąpiła do rozgrywek. Ostatecznie w klubie skupiono się tylko na szkoleniu młodzieży. Dopiero po kilku latach przerwy, w sezonie 2014/2015 do Jarosławia znowu wróciła piłka ręczna na seniorskim poziomie. Klub Sportowy „7” rozpoczął rozgrywki w II lidze.  Trzon zespołu stanowiły wychowanki oraz młode zawodniczki z zaprzyjaźnionego klubu Olszynka Dzikowiec. Jak mówili klubowi działacze dla „7” był to sezon typowo „rozpoznawczy”.  Drużyna grała bardzo nierówno, i płaciła frycowe. Wiele spotkań zakończyło się wyraźnymi porażkami, ale z meczu na mecz zespół nabierał doświadczenia. Przed startem sezonu 20015/20016 Klub Sportowy „7” został przekształcony w Stowarzyszenie Piłki Ręcznej JKS, tym samym po 15 latach piłkarki ręczne z Jarosławia znowu zagrają w czarno-niebieskich koszulkach.