Z wizytą u outsidera

Po świątecznej przerwie pierwszoligowe piłkarki ręczne JKS wracają do walki o punkty. Nasz zespół czeka tym razem wyjazd pod Opole, do pobliskich Krapkowic. Gospodynie od początku sezonu okupują ostatnie miejsce i są zdecydowanym outsiderem ligi, jednak na własnym parkiecie potrafią się stawiać.

Otmęt w tym sezonie wygrał tylko raz, z przedostatnią w tabeli Wesołą Warszawa. Nie mające nic do stracenia krapkowiczanki na pewno jednak łatwo się nie poddadzą. We własnej hali potrafią być groźne dla każdego, przekonała się o tym chociażby gliwicka Sośnica, która o końcowy sukces musiała walczyć niemalże do ostatnich sekund pojedynku. W pierwszej rundzie „czarno-niebieskie” bez problemu uporały się z krapkowickim teamem wygrywając 29-22. – Nikogo nie można lekceważyć, do każdego meczu podchodzimy tak samo, nie ważne czy gramy z liderem, czy z ostatnim zespołem – podkreśla Vit Teleky, trener JKS. W Otmęcie pierwszoplanową postacią jest niewątpliwie rozgrywająca Natalia Staszkiewicz, plasująca się w czołowej dziesiątce najlepszych snajperek ligi. W naszej drużynie pod znakiem zapytania stoi występ Michaeli Bajzovej, która w tygodniu się rozchorowała i mającej kontuzję dłoni Wioletty Nasiłowskiej.

Mecz JKS-u z Otmętem w Krapkowicach rozpocznie się o godzinie 18:00 – w sobotę 7 kwietnia.

Wróć